Wirtualny KNURÓW - Strona główna Wirtualny KNURÓW
Forum dyskusyjne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

MZGLiA - samorządowy zakład budżetowy
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wirtualny KNURÓW Strona Główna -> Nasze miasto
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Obywatel008



Dołączył: 27 Gru 2016
Posty: 16

PostWysłany: Pon Mar 06, 2017 2:06 pm    Temat postu: MZGLiA - samorządowy zakład budżetowy Odpowiedz z cytatem

Nasza wspólnota mieszkaniowa od kilku lat ma duży uchyb wody. Co pół roku ten uchyb waha się w granicach ~20% - 40% (według danych przekazywanych przez Dyrektora MZGLiA). Niedawno przyszło rozliczenie i ponownie mamy uchyb wynoszący 21% całego zużycia. Dzwoniłem własnie do MZGLiA, w celu umówienia się z pracownikiem i skopiowania faktur za wodę. Pracownik potwierdził, że jak dla niego mogę sobie przyjść i w dniu dzisiejszym skopiować faktury za ostatnie pół roku - "no problemo". Zawsze tak robię. Dzwonię i pytam czy mogę przyjść danego dnia. Czasami Pani mówi, że nie ma czasu, że za ileś tam dni mam przyjść więc przychodzę za kilka dni. Faktury już w przeszłości kopiowałem, w końcu kopiowałem faktury, które są moją współwłasnością i które, tak jak reszta właścicieli, opłacam. Na niektóre dokumenty i wyjaśnienia czekami kila miesięcy, a odpowiedzi które dostaje to .... Mr. Green

Odnośnie faktur za wodę, Dyrektor MZGLiA zabronił mi. Wykrzyczał mi że nie mogę dzisiaj przyjść i zobaczyć faktur za wodę. Nie mogę zobaczyć swojej współwłasności, nie mogę przyjść i skontrolować. Dlaczego? Ponieważ dokumenty te są, cytuję: "są własnością wspólnoty, a ja dezorganizuję pracę ludzi!!!" - Dyrektor MZGLiA oczywiście wygaduje farmazony i co ważne on doskonale o tym wie i wielu ludzi się na to nabiera. Dyrektor takich farmazonów nigdy nie przedstawi na piśmie.

Jako współwłaściciel tworzę właśnie wspólnotę mieszkaniową, jestem członkiem takiej wspólnoty mieszkaniowej i opłacam z innymi właścicielami Dyrektora MZGLiA żeby przygotował mi do wglądu moją (współ)własność - czyli min. faktury za wodę.

Jakiś czas temu wykryłem iż w naszej wspólnocie dopisuje się jakieś wartości do licznika głównego zimnej wody. Pracownicy MZGLiA w mojej wspólnocie tworzyli koszta związane z wodą. Wbrew regulaminowi rozliczenia zimnej wody jaki mamy w naszej wspólnocie, wbrew jakimkolwiek zasadom dopisywano to do wskazań licznika głównego zimnej wody. Wykryłem to sprawdzając właśnie faktury za wodę. Faktury, które skopiuję za ostatnie pół roku tylko potwierdzą dodatkowo ten fakt. Przy okazji chciałem sprawdzić czy znowu nie dopisano nam do licznika głównego jakiś cyferek, których w rzeczywistości nigdy tam nie było.

Właśnie dlatego moim zdaniem Dyrektor MZGLiA dzisiaj był tak zdenerwowany wykrzykując mi, że "zabrania" Smile mi przeglądać faktury za wodę. Urzędnik ten wciąż ma problemy z zrozumieniem, że on nie ma żadnej decyzyjności związanej z tym czy ja zobaczę swoją (współ)własność czyli dokumentacje czy też nie.

Każdy z Was z właścicieli w ramach wspólnoty mieszkaniowej może pójść do MZGLiA i skopiować dokumenty, które są waszą (współ)własnością. Gadaninę Dyrektora MZGLiA o tym że "porozmawiamy o tym na zebraniu" możecie skwitować uśmiechem. Ten człowiek odpowiedzialny jest tylko i wyłącznie za wytworzenie tych dokumentów, na każde wasze żądanie jako administrator bez deliberowania ma wam te dokumenty po prostu okazać do wglądu a wy możecie sobie taki dokument zobaczyć i skopiować skanerem czy też aparatem. Robię tak od jakiegoś czasu co się strasznie panu urzędnikowi nie podoba. Nie podoba mu się że przychodzę jak to ładnie określono "węszyć".

Sprawa z wodą oraz inne związane z naszą wspólnotą mieszkaniową będą miały finały w różnych instytucjach. Tutaj na forum opisuje to tylko po to żeby zwiększyć świadomość mieszkańców, obywateli naszego miasta, właścicieli we wspólnotach mieszkaniowych administrowanych przez MZGLiA.

Moja wspólnota, dwadzieścia kilka rodzin, od kilku lat rocznie traci kilka, kilkanaście tysięcy złotych. Ile dokładnie to nie wiem, próbuje to właśnie ustalić, a pan Dyrektor swoim "zabranianiem" i "rozmawianiem na zebraniu wspólnoty" cały czas mi w tym przeszkadza. Najlepsze jest to że jak już zacząłem to wykazywać za pomocą faktów co się u nas dzieje to szeregowi pracownicy MZGLiA zaczeli sugerować iż odpowiedzialny jest za to zarząd właścicielski. Ludzie z zarządu właścicielskiego, którzy przez te wszystkie lata byli dokładnie tak samo nieświadomi jak ja, nagle okazuje się, że są odpowiedzialni za działania urzędników MZGLiA. Żeby było jasne jest to kompletna bzdura, osoby z zarządu właścicielskiego z tym co udało mi się ustalić nie mają nic wspólnego. Urzędnicy UM Knurów pracujący w MZGLiA lepiej niech zaczną czytać umowy jakie podpisały ze wspólnotami mieszkaniowymi.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Reklamiarz






Wysłany:     Temat postu: Reklama Google


Powrót do góry
arkadioss



Dołączył: 02 Lip 2009
Posty: 190
Skąd: Knurów

PostWysłany: Pon Mar 06, 2017 5:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciekawe zachowanie pana Dyrektora, przecież teoretycznie on jest "pracownikiem" i pracuje dla wspólnoty. Jest od rozliczania rożnych rzeczy i tyle. Co on ma do zabraniania, chyba mu się coś pomyliło. Każda wspólnota może zmienić zarządce i być może powinniście o tym pomyśleć. Moja wspólnota też jest w MZGLiA i może warto się też sprawą rozliczania wody grubiej zainteresować bo jakimś cudem zawsze jest niemała różnica pomiędzy suma liczników mieszkańców a głównym. Porozmawiam z swoim zarządem i podam Twój opisany przykład.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Obywatel008



Dołączył: 27 Gru 2016
Posty: 16

PostWysłany: Pon Mar 06, 2017 11:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

arkadioss napisał:
Porozmawiam z swoim zarządem i podam Twój opisany przykład.

Porozmawiaj, ważna jest właśnie świadomość tego co się dzieje. Pamiętaj o tym, żeby powiedzieć zarządowi właścicielskiemu, że chcesz sprawdzać to co robi MZGLiA i postaraj się aby zarząd zrozumiał jeżeli masz jakieś wątpliwości, że dotyczą one MZGLiA a nie zarządu właścicielskiego. Może łatwo dojść do kłótni. Niektórym właścicielom kontrolującym poczynania Dyrektora MZGLiA się nie udaje i dochodzi do tego że właściciele kłócą się między sobą włączając w to sądy, policje i prokuraturę w ten sposób odchodząc od meritum sprawy. To bardzo ważne, żeby nie skłócać się między sobą. I na 100% jestem pewien, że nikt od was z właścicieli nie kradnie tej wody. Piszę o tym ponieważ możesz spodziewać się takiego zarzutu, od niektórych osób. Jest to kolejna piękna pożywka do kłótni wewnątrz wspólnoty mieszkaniowej.

Mały komentarz odnośnie skargi na dyrektora MZGLiA. Punkt 7 strona 6 samego pisma - z pisma wynika iż szanowny pan Dyrektor nie przebierał w środkach aby uciszyć osobę domagającą się poszanowania jej praw wynikających z ustawy o własności lokali. Pisma egzekucyjne, wynika ze skargi iż bezpodstawne, do rąk własnych 80 letniej kobiety.

Da się to jakoś kulturalnie skomentować? Ja nie potrafię.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tasknw



Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 593
Skąd: Knurów

PostWysłany: Wto Mar 07, 2017 7:12 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Smile
Powiem Wam w sekrecie (choć od 2 lat już nie mieszkam w WNM), że chodzą po mieście słuchy i ploty, iż Pan Dyrektor z MZGLiA jest tylko Dyrektorem na papierze... Za sznurki on już tam nie pociąga, a że "stary beton" to da się nim ładnie sterować... Przykre to bo nie jest to zły człowiek...

Jeżeli chcecie coś od MZGLiA to tylko i wyłącznie na papierze, a najlepiej z kopią do Prezydenta Miasta, inaczej będziecie się bujać ze sprawą miesiącami....
_________________
>>>Krewetki to nasza pasja<<<
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Obywatel008



Dołączył: 27 Gru 2016
Posty: 16

PostWysłany: Wto Mar 07, 2017 3:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dyrektor MZGLiA, chyba odświeżył sobie znajomość ustawy o własności lokali i istotnego art.29 ust.3. Poszedłem dzisiaj do MZGLiA i w ciągu 5 minut u Pani która zajmuje się naszą wspólnotą skopiowałem 6 faktur za ostatnie pół roku. Całość wyglądała jak zawsze; Pani sięgnęła po segregator, wyciągnęła faktury, ja zrobiłem 6 zdjęć pożegnałem się i wyszedłem.

Ciekaw jestem czy szanownemu panu Dyrektorowi dalej się będzie zapominało kto tu jest dla kogo i czy komuś innemu dalej będzie wykrzykiwał przez telefon, że "zabrania!" jak to pięknie ujęto, ale to wcześniej i nie przez telefon, "węszenia".
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Obywatel008



Dołączył: 27 Gru 2016
Posty: 16

PostWysłany: Wto Mar 21, 2017 12:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nasza wspólnota mieszkaniowa administrowana przez MZGLiA posiada konto bankowe, które w banku reprezentowane jest przez Dyrektora MZGLiA oraz Główną Księgową MZGLiA (tak wynika z dokumentów naszej wspólnoty), konto jednak należy do wspólnoty mieszkaniowej. Nikt z nas właścicieli nie wie tak naprawdę do końca co się dzieje na rachunku bankowym naszej wspólnoty mieszkaniowej, ponieważ nikt z nas nie ma dostępu do konta bankowego.

Od roku całkowicie otwarcie szanownemu panu Dyrektorowi MZGLiA w pismach daje do zrozumienia iż zamierzam ten stan zmienić. Sytuacja iż nikt z nas z właścicieli nie ma dostępu (aktywnego lub też pasywnego) do konta jest po prostu nienormalna. Wiem iż MZGLiA administruje wspólnotami gdzie wogóle nie ma dostępu do konta bankowego wspólnoty i jakoś daje radę.

Latem zeszłego roku sąsiadom z Zarządu Właścicielskiego opowiedziałem jak wygląda dostęp do konta bankowego wspólnoty, to że normalną praktyką jest dostęp pasywny oraz dostęp aktywny oraz czym jest wielopodpis.

Dostęp pasywny zazwyczaj służy do kontroli tego kto ma dostęp aktywny do konta bankowego, normalna sprawa. W bankach jest to produkt często skierowany właśnie do wspólnot mieszkaniowych. Sąsiedzi mogli nie zrozumieć o co mi chodzi ale przecież zawsze mamy administratora, który doradzi, podpowie tak aby właściciele mieli jak najlepiej, prawda? Hmm... sąsiadom doradzono w ten sposób iż dowiedziałem się od Zarządu iż dostęp do konta bankowego nawet w trybie pasywnym jest niebezpieczny, trzeba chodzić do administratora a tak w ogóle jest to drogi drogie. W skrócie zarząd zdecydował iż jest to słaba opcja. Oczywiście latem zeszłego roku szanowny pan Dyrektor lub też któryś z pracowników MZGLiA informacje te przekazywali ustnie, żadnych dokumentów, o co bardzo nalegałem.

W dniu wczorajszym po kilku miesiącach "walki" otrzymałem odpowiedź pisemną na temat tego jak według szanownego pana Dyrektora ma wyglądać realizacja dostępu do konta bankowego wspólnoty mieszkaniowej.

Z góry zaznaczę iż konto bankowe mamy w Getin Banku, w banku który ma naprawdę bardzo dobrą ofertę jeżeli chodzi o obsługę wspólnot mieszkaniowych i jest bardzo dobrze przygotowany do takiej obsługi. Moim zdaniem klasa sama w sobie, pełna profeska. Wiem ponieważ znajomi będący w zarządzie pokazywali mi i bardzo sobie chwalą.

Wersja szanownego pana Dyrektora:
Dostęp aktywny:
- dostęp ma szanowny pan Dyrektor
- jeżeli osoba z Zarządu Właścicielskiego chciałaby potwierdzać płatności (przez wielopodpis realizowany dostępem aktywnym) to w siedzibie administratora i na czas tak aby nie zagrażać terminowości realizacji zobowiązań!

Dostęp pasywny:
- Logowanie za pomocą karty mikroprocesorowej oraz czytnika - koszt 240 zł.
- Logowanie tylko z jednej lokalizacji, oczywiście jedyna słuszna to MZGLiA, bo gdzie indziej niebezpiecznie (to samo mówiła mi właśnie sąsiadka z Zarządu Właścicielskiego latem zeszłego roku).

Szanowny pan Dyrektor jakimś dziwnym trafem nic nie wspomniał o tym iż do Getin Banku oprócz karty mikroprocesorowej można zalogować się na stronie internetowej za pomocą tokena mobilnego czyli zwykły telefon plus SMS. Oczywiście rozwiązanie to jest darmowe, bezpieczne i przy autoryzacji przelewów nie trzeba być w siedzibie MZGLiA i nie trzeba się logować z jednego komputera (najlepiej takiego który znajduje się w MZGLiA). Mamy 21 wiek, dostęp zdalny do konta bankowego przez www to standard. W mBanku korzystam z tego o co najmniej 12 lat.

Zweryfikowanie tego zajeło mi jakieś 5 minut. Zadzwoniłem do Getin Banku gdzie przesłali mi formularz, w którym można szybko, sprawnie i przyjemnie zdefiniować dostępy aktywne i pasywne dla różnych użytkowników konta bankowego poprzez token mobilny (czyli komórka + SMS), oczywiście robi to zarząd właścicielski. Jest też tam bardzo wygodny tzw. wielopodpis. 2 lub 3 osoby muszą się podpisać aby wyszedł przelew. Czyli MZGLiA jako administrator przygotowuje przelew a osoba (lub dwie) z zarządu właścicielskiego wysyłają taki przelew. Pełna kontrola nad administratorem. W dodatku kompletnie nic nie trzeba zmieniać w organizacji pracy w MZGLiA.

Cały czas się zastanawiam dlaczego szanowny pan Dyrektor nie poinformował mnie/nas o tej darmowej, bardzo wygodnej dla Zarządu Właścicielskiego opcji, dzięki której można łatwo i przyjemnie (logownie poprzez stronę WWW) w trybie dostępu pasywnego kontrolować poczynania szanownego pana Dyrektora?

Czytelniku, jakbyś był w zarządzie i zobaczyłbyś powyższy opis odnośnie dostępów do konta bankowego wspólnoty mieszkaniowej, przedstawiony przez szanownego pana Dyrektora chciałbyś mieć aktywny lub też pasywny dostęp do konta, chciałbyś kontrolować działania pracowników MZGLiA? Pewnie nie, za 240 złote i za każdym razem biegać do biura MZGliA ja bym nie chciał, nikt by nie chciał.

Fragment pisma który umieściłem w linku, w całości porusza w tym samym stylu inne sprawy i zostało adresowane do mnie oraz innych zupełnie niczego nieświadomych współwłaścicieli w naszej wspólnocie.

Takie właśnie standardy panują MZGLiA. Tak właśnie wygląda należyte informowanie właścicieli, tak właśnie dba się o interes właścicieli we wspólocie którą współtworzę. I to wszystko opłacane jest z moich pieniędzy (i pieniędzy reszty właścicieli).

Bardzo ważne. Jeżeli ktoś by miał wątpliwości, cała moja krytyka związana jest z działaniami szanownego pana Dyrektora, moi sąsiedzi, z zarządu właścicielskiego przez wiele lat, odnośnie kilku spraw, byli dokładnie tak samo nieświadomi jak ja.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Obywatel008



Dołączył: 27 Gru 2016
Posty: 16

PostWysłany: Sob Cze 17, 2017 11:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Trochę historii:
1. W 1991 roku na mocy uchwały nr XII/135/91 Rady Miejskiej w Knurowie utworzono jednostkę MZGLiA.
2. Tego samego roku prawdopodobnie w uchwale nr XIV/159/91 określono statut MZGLiA - nie czytałem tej uchwały więc mogę się w tym punkcie mylić. Ta uchwała z perspektywy czasu nie jest już tak istotna.
3. W 1997 roku uchwałą XLIV/268/97 Rada Miasta Knurów zmieniła statut MZGLiA. W statucie tym, w dziale zakres działania zespołu, w paragrafie 6 punkcie 10 określano iż jednym z zadań zespołu stanowiącego MZGLiA będzie, cytuję:
Cytat:
§6 Do zadań Zespołu w szczególności należy:
...
10. Prowadzenie spraw wspólnot mieszkaniowych zgodnie z ustawą o własności lokali [UoWL], w szczególności:
- rozliczanie przychodów i kosztów na poszczególnych wspólnotach,
- sporządzanie kalkulacji kosztów dla ustalania wysokości zaliczek na wydatki związane z utrzymaniem budynków stanowiących współwłasność.


W punkcie tym jasno określono iż MZGLiA prowadzi sprawy wspólnot mieszkaniowych. Czy MZGLiA jako zespół robił to za darmo? Nie, wspólnoty te były i wciąż są prowadzone na zlecenie na zasadach komercyjnych. Zakłady budżetowe nie mają osobowości prawnej i tak naprawdę w takich przypadkach wspólnotami zarządza gmina danego miasta. W Knurowie wspólnotami zarządza Gmina Knurów pośrednio właśnie przez MZGLiA.

Według przekazanych dokumentów, planowane na początku danego roku dochody gminy Knurów z tytułu, cytuję ze statutu MZGLiA: "prowadzenia spraw wspólnot mieszkaniowych zgodnie z UoWL" (§0830.7 lub §0830.8 ) w latach 2005 - 2016 wynosiły ~1,5 mln zł rocznie, ponad ~15 mln zł w całym tym okresie. Dla zainteresowanych mogę przesłać szczegóły.

4 . W 2011 roku. zmieniono statut MZGLiA - uchwałą nr XI/164/11 (wersja html lub też wersja pdf - strona 32) Rady Miasta Knurów - ze statusu znika zapis odnośnie wspólnot mieszkaniowych. W rozdziale 2, w paragrafie 5.1 oraz 5.2 jest tylko mowa o tym iż MZGLiA prowadzi gospodarkę mieszkaniową, gospodaruje lokalami użytkowymi i wykonuje zadania z zakresu gospodarki nieruchomościami powierzonymi MZGLiA. Jakież to nieruchomości? Wyjaśnia to paragraf 6 punkt 10.

Cytat:
§6 Do zadań MZGLiA w szczególności należy:
...
10. Gospodarowanie nieruchomościami w celu zaspokajania zbiorowych potrzeb mieszkańców przez administrowanie i zarządzanie, w tym parkingami miejskimi, domem przedpogrzebowym, miejscami noclegowymi.


W statucie nie ma ani słowa na temat tego że MZGLiA zarządza czy też administruje nieruchomościami wspólnot mieszkaniowych. Dlaczego w jakże ważnym pod względem prawnym dokumencie jakim jest statut MZGLiA, nie ma już nic o wspólnotach mieszkaniowych? Nie wiadomo.

Wiadomo natomiast iż 18.05.2011 roku w Łodzi Sąd Najwyższy stwierdził iż gminne zakłady budżetowe nie mogą zarządzać wspólnotami mieszkaniowymi. Cztery miesiące później ze statutu MZGLiA wykreślono zapis o wspólnotach mieszkaniowych. Zbieg okoliczności? Być może.

Takie wyroki zapadały też dużo wcześniej w innych miastach, z Łodzią było tak iż ta sprawa była po prostu bardzo głośna. Rok później miasto Łódź zrezygnowało z zarządzania wspólnotami mieszkaniowymi. Po 2011 roku również sądy administracyjnie stwierdzały, iż zakłady budżetowe nie mogą zarządzać wspólnotami. W innych miastach przed 2011, zdarzało się iż nie były potrzebne żadne wyroki. Wystarczyło iż Wojewodowie w poszczególnych województwach kontaktowali się z włodarzami poszczególnych gmin i sprawę dało się załatwić lokalnie. Gminy takie odstępowały od działań niezgodnych z przepisami, niezgodnych z prawem i wspólnoty mieszkaniowe przejmowały prywatne firmy które działały na zasadach rynkowych.

Wracając do naszego miasta. U nas, MZGLiA będąc samorządowym zakładem budżetowym wciąż zarządza wspólnotami mieszkaniowymi. Można o tym przeczytać na głównej stronie MZGLiA. To że MZGLiA jest zarządcą czy też zarządzającym możemy się dowiedzieć również z tabliczek adresowych jakie znajdują się na budynkach danej wspólnoty mieszkaniowej.

Włodarze naszego miasta jak również szeregowi urzędnicy o tym iż zarządzanie czy też administrowanie wspólnotami może być wbrew przepisom wiedzą już od co najmniej 2002 roku, radni z tamtej kadencji informowali o tym problemie urzędników naszego miasta. Dlaczego mimo tego MZGLiA wciąż jako zakład budżetowy zarządza wspólnotami? Nie wiem.

Jako że Państwo Polskie, zgodnie z artykułem 2 konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, to państwo prawa, postanowiłem zapytać władze naszego miasta o podstawę prawną na podstawie której MZGLiA jako zakład budżetowy na zasadach komercyjnych zarządza wspólnotami mieszkaniowymi w naszym mieście.

Wojewodowie w przypadkach gdy w statucie określano, iż zakład budżetowy zarządzał wspólnotami mieszkaniowymi, przy zaskarżaniu takich uchwał, które ustalały statuty jednostek gminnych ogłaszali, iż było to rażące naruszenie prawa. W zależności od tego czy gmina przyjmowała takie zaskarżenie czy też nie, sprawa kończyła się w sądzie administracyjnym lub też lokalny samorząd przyznawał, że coś poszło nie tak i zmieniała wedle tego co tam Wojewoda zaskarżał. Istnieją również wyroki sądowe gdzie wprost stwierdza się iż działania związane z zarządzaniem WM przez zakłady budżetowe były nielegalne. Nie mówiąc już o kontrolach NIKu, który jednoznacznie raportował, ze takie zarządzanie jest niezgodne z obowiązującymi przepisami.

Odchodząc na chwilę od Knurowa. W przeszłości, zmiany związane z zakładami budżetowymi w obrębie danej gminy zapoczątkowane przez lokalny samorząd, rozstrzygnięcia nadzorcze wojewodów czy też wyroki dotyczące opisywanego zagadnienia miały miejsce w wielu miastach w Polsce. W dużej mierze procesy zmian zaczynały się oddolnie wśród mieszkańców, głównie z powodu niemożebnie rozrośniętej arogancji, ignorancji, braku wiedzy, braku rzetelności (tak, wszystkie te cechy na raz!) u urzędników samorządowych pracujących w takich jednostkach. Mieszkańcy, właściciele we wspólnotach mieszkaniowych, nie mogli już patrzeć na oczywistą niegospodarność oraz degrengoladę uskutecznianą, przez wydawałoby się bezkarnych, urzędników samorządowych. W przeszłości w danych gminach charakterystyczne bywało to, że poszczególnych urzędników dopadały swoiste problemy z pamięcią - nic nie pamiętali i nic nie wiedzieli co było związane z dokumentacją czy też fakturami danych wspólnot mieszkaniowych.

Powracając do Knurowa. Mam nadzieje iż w najbliższym czasie na temat zarządzania przez MZGLiA wspólnotami mieszkaniowymi wypowiedzą się Radni i/lub Prezydent naszego miasta i sprawa się wyjaśni.

Najbliższa sesja rady miasta odbędzie się 21 czerwca 2017. Rozmawiałem z Przewodniczącym Rady Miasta, nie jest do końca pewne czy Rada Miasta pochyli się nad moim pytaniem skierowanym do Prezydenta naszego miasta podczas najbliższej sesji.

Czytając oraz słuchając różnych historii ludzi oraz wydarzeń związanych ze wspólnotami z całej Polski na przestrzeni ostatnich lat i analizując jak to się wszystko wcześniej czy później kończyło dla tych wszystkich którzy byli zamieszani w "zarządzanie" wspólnotami mieszkaniowymi, pod palce znajdujące się na klawiaturze ciśnie się jako puenta jeden starotestamentowy cytat:

Przed porażką – wyniosłość, duch pyszny poprzedza upadek - Księga przysłów 16,18.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
radny



Dołączył: 20 Paź 2014
Posty: 94

PostWysłany: Nie Cze 18, 2017 11:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

pan Dyrektor, to jak dinozaur...na jego nieszczęście ich już nie ma! A on jest nadal! To jednak wina w jakimś sensie samych lokatorów wspólnot mieszkaniowych, bo już dawno powinni zlecić zarządzanie swoim budynkiem firmie/osobie, która zarządzałaby w lepszy sposób i co najważniejsze: TANIEJ !!! Nie może być tak, że to Wspólnota jest dla Pana Dyrektora, a to Pan Dyrektor dla Wspólnoty!
Do póki to się nie zmieni to p. Kobylec będzie w arogancki sposób traktował swoich chlebodawców, bo jak nie nazwać dojną krowę w postaci Wspólnot?!

Kolejną sprawą są remonty wykonywane na rzecz Wspólnot poprzez firmy polecane przez wspomnianego, ale to już inna historią, na inną okazję.

Prezio taki stan zarządzania toleruje od samego początku swojej bytności na stołku Prezia...
_________________
Lubię ludzi:-)
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
niuniek



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 92

PostWysłany: Sob Cze 24, 2017 9:37 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

radny napisał:
Kolejną sprawą są remonty wykonywane na rzecz Wspólnot poprzez firmy polecane przez wspomnianego, ale to już inna historią, na inną okazję.


Bzdury waść pleciesz. Od 12 lat jestem w zarządzie wspólnoty i jeszcze nigdy ani Kobylec ani żaden z jego pracowników mi nic nie polecał. Sami wybieramy co chcemy robić i kto ma to robić. Podejżewam że siejesz popelinę nie będąc nawet członkiem wspólnoty.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Obywatel008



Dołączył: 27 Gru 2016
Posty: 16

PostWysłany: Nie Cze 25, 2017 9:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

niuniek napisał:

Bzdury waść pleciesz. Od 12 lat jestem w zarządzie wspólnoty i jeszcze nigdy ani Kobylec ani żaden z jego pracowników mi nic nie polecał. Sami wybieramy co chcemy robić i kto ma to robić. Podejrzewam że siejesz popelinę nie będąc nawet członkiem wspólnoty.


Świetnie, że tak jest. Oznacza to, że jako członek zarządu jesteś świadomych praw jakie ci przysługują i korzystasz z nich w pełni. Mógłbyś opisać jak u was wygląda proces wybierania tego co chcecie robić i kto wam to będzie robił?

Mam jeszcze do Ciebie kilka pytań:
1. Kto u was jest dysponentem konta bankowego wspólnoty mieszkaniowej w banku, ktoś z zarządu właścicielskiego czy też może szanowny pan Dyrektor i/lub pani Główna Księgowa MZGLiA?
2. Co byś zrobił jeżeli ktokolwiek z współwłaścicieli we wspólnocie zawnioskował o wyciąg z konta bankowego na którym wyszczególnione by były wszystkie obciążenia rachunku bankowego waszej wspólnoty mieszkaniowej? Miałbyś coś przeciwko temu aby ten właściciel dowiedział się za co i komu przelewane są wasze wspólnotowe pieniądze? Od razu napiszę że oczywiście ja nie miałbym nic przeciwko temu to w końcu również pieniądze tego właściciela. Nie miałbym żadnych tajemnic. Jestem ciekaw twojego zdania na ten temat.
3. Czy macie we wspólnocie osobne konto bankowe na fundusz remontowy - co we wspólnotach jest standardem.
4. Czy w sprawozdaniu rocznym dostajecie informacje na temat stanu środków pieniężnych funduszu remontowego - zaznaczam iż dane te mogą się różnic od stanu funduszu remontowego.
5. Co byś zrobił jakby firma która świadczy wam usługi związane z zarządzaniem/administrowaniem waszej nieruchomości przez kilka miesięcy liczyła stan środków pieniężnych funduszu remontowego?

Tych pytań mam dużo więcej. Cieszę się, że dałeś znać, liczę na merytoryczną dyskusję na temat tego jak w praktyce i zgodnie ze sztuką powinna wyglądać współpraca na linii zarządca/administrator a zarząd właścicielski powołany zgodnie z art. 20 UoWL. Wydaje mi się, że dużo osób mogłoby się czegoś dowiedzieć na temat tego jak wygląda świadoma, często niedoceniana, praca członka zarządu we wspólnocie mieszkaniowej.

Mam jeszcze jedną prośbę. Cała moja krytyka w tym wątku dotyczy działań jednostki samorządowej naszego miasta, pracują tam konkretne osoby z imienia i nazwiska jednakże ja krytykuje ich działania z racji tego iż pełnią publiczne funkcje, personalia nie mają tutaj aż takiego znaczenia. Znaczenie ma to jakie funkcje pełnią w życiu publicznym i standardy jakie ich obowiązują w związku z tym jakie funkcje pełnią. I nie ma znaczenia czy ta osoba to Tomasz, Radek czy Krzysztof Iksiński.

Dla mnie jest bez znaczenia kto z imienia i nazwiska będzie mnie oraz innych często nieświadomych sowich praw właścicieli informował o tym, że w ramach kontroli konta bankowego, MZGLiA to najlepsze miejsce do zalogowania się do banku i że kosztować to ma kilkaset złotych w sytuacji jak można zalogować się w domu i za darmo. Ważne jest to, że rewelacje takie pisze urzędnik samorządowy - przedstawiciel Państwa Polskiego, od którego należy wymagać więcej z racji chociażby tego iż za sobą ma sztab co najmniej 40 ludzi, którzy opłacani są zarówno z pieniędzy publicznych (czyli od nas wszystkich) jak i prywatnych (tych od wspólnot). Stąd też jak tylko mogę piszę o stanowiskach bez personaliów.

Może będziemy dyskutować bez personaliów. Co wy na to?
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
niuniek



Dołączył: 22 Mar 2007
Posty: 92

PostWysłany: Pon Lip 10, 2017 10:01 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:

Mógłbyś opisać jak u was wygląda proces wybierania tego co chcecie robić i kto wam to będzie robił?


Pod koniec roku zarząd podaje propozycje, inspektor szacuje i przygotowuje propozycje planu na zebranie. Któregoś roku wywiesiliśmy nawet informacje dla mieszkańców, aby podali nam swoje propozycje. Ale odzewu zero więc jako zarząd wzieliśmy sprawy w swoje ręce

Cytat:

1. Kto u was jest dysponentem konta bankowego wspólnoty mieszkaniowej w banku, ktoś z zarządu właścicielskiego czy też może szanowny pan Dyrektor i/lub pani Główna Księgowa MZGLiA?


Dyrektor, bo żaden z członków zarządu nie ma potrzeby przedłużania sobie pewne części ciała i obnoszeniem się dostępem do rachunku wspólnoty, po cholerę nam to. Oczywiście byli kozacy którzy lat temu kilka domagali się dostępu do konta. Na pytanie po co ci to nie umieli już odpowiedzieć. Myślę że była to jedynie chęć pokazania jaki to on ważny właściciel jest, bo by przyjść na zebranie to już nie miał chęci ani siły.

Cytat:

2. Co byś zrobił jeżeli ktokolwiek z współwłaścicieli we wspólnocie zawnioskował o wyciąg z konta bankowego na którym wyszczególnione by były wszystkie obciążenia rachunku bankowego waszej wspólnoty mieszkaniowej? Miałbyś coś przeciwko temu aby ten właściciel dowiedział się za co i komu przelewane są wasze wspólnotowe pieniądze? Od razu napiszę że oczywiście ja nie miałbym nic przeciwko temu to w końcu również pieniądze tego właściciela. Nie miałbym żadnych tajemnic. Jestem ciekaw twojego zdania na ten temat.


Oczywiście, że poleciłbym udostępnienie, toż to żadna tajemnica, z resztą była kiedyś taka sytuacja i obyło się bez problemów.

Cytat:
3. Czy macie we wspólnocie osobne konto bankowe na fundusz remontowy - co we wspólnotach jest standardem.


Nie bo nie ma takiej potrzeby. Czasami gdy jest nadwyżka księgowość zakłada nam oprocentowane lokaty. Po kiego grzyba utrzymywać więcej kont bankowych.

Cytat:
4. Czy w sprawozdaniu rocznym dostajecie informacje na temat stanu środków pieniężnych funduszu remontowego - zaznaczam iż dane te mogą się różnic od stanu funduszu remontowego.


Jest informacja o wpływach z zaliczek i poniesionych wydatkach, jak dla mnie wystarczająco jasna i transparentna. Oczywiście, że może się różnić od stanu konta. Wystarczy, że któryś z właścicieli zalega. Wtedy jako zarząd udzielamy pełnomocnictwa dyrektorowi do reprezentowania wspólnoty w sądzie.


Cytat:
5. Co byś zrobił jakby firma która świadczy wam usługi związane z zarządzaniem/administrowaniem waszej nieruchomości przez kilka miesięcy liczyła stan środków pieniężnych funduszu remontowego?


Nigdy się nad tym nie zastanowiałem, nie było potrzeby, jak dotychczas nic nie trwało w MZGLiA kilka miesięcy.

Cytat:
Wydaje mi się, że dużo osób mogłoby się czegoś dowiedzieć na temat tego jak wygląda świadoma, często niedoceniana, praca członka zarządu we wspólnocie mieszkaniowej.


Na początku masakra. Cokolwiek byś nie zrobił czy pojechał na wczasy czy kupił samochód to zawsze było szeptanie że to pewnie za podskubałeś wspólnocie. Historie o odpalaniu kasy zarządowi od firm wykonujących roboty były na porządku dziennym. Pewnego dnia cały zarząd zrezygnował i przez dwa, prawie trzy lata wspólnota wegetowała. To wystarczyło żeby przyszli i sami nas prosili żeby wrócić.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Obywatel008



Dołączył: 27 Gru 2016
Posty: 16

PostWysłany: Nie Lip 16, 2017 5:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niuniek, chwilowo odpiszę tylko na poniższe. Znajdę chwilę to odpiszę bardziej obszernie.
Cytat:

Dyrektor, bo żaden z członków zarządu nie ma potrzeby przedłużania sobie pewne części ciała i obnoszeniem się dostępem do rachunku wspólnoty, po cholerę nam to. Oczywiście byli kozacy którzy lat temu kilka domagali się dostępu do konta. Na pytanie po co ci to nie umieli już odpowiedzieć. Myślę że była to jedynie chęć pokazania jaki to on ważny właściciel jest, bo by przyjść na zebranie to już nie miał chęci ani siły.


Jesteś pewien, że tylko Dyrektor? Wiesz ja przez długi czas też myślałem, że skoro urzędnik, skoro ma kompetencje to po cholerę sprawdzać co się dzieje na koncie bankowym. Co do kompetencji to przekonałem się już na różne sposoby jak to wygląda w MZGLiA. Współwłaściciel, który chce skontrolować finanse wspólnoty nie musi w żaden sposób się tłumaczyć dlaczego chce to zrobić.

Więcej na temat znajdziesz tutaj: http://grzegorzjaszczura.pl/?p=39720 sam artykuł jest bardzo pomocny. Przeczytaj sobie również komentarze. jest tam taki fragment:
Cytat:
We wspólnocie mieszkaniowej występują następujące fundusze:
- fundusz eksploatacyjny (utrzymanie czystości na bloku, drobne remonty, zapłata za administrowanie dla MZBM-u, przeglądy instalacji wentylacyjnej, podatki itp.)
- fundusz remontowy – jest to tzw. fundusz celowy z którego środki przeznaczane są tylko i wyłącznie na remonty we wspólnocie
- opłata za c.o. (naliczana ryczałtem do rozliczenia po zakończeniu sezonu grzewczego)
- opłata za wodę( rozliczana ryczałtem do rozliczenia po odczytach wodomierzy)
- opłata za śmieci (konkretna kwota ustalona przez gminę).
To są składniki czynszu który opłaca członek wspólnoty co miesiąc.
Fundusz eksploatacyjny jest rozliczany na koniec okresu rozliczeniowego czyli na koniec roku kalendarzowego. Nadwyżka na tym funduszu najczęściej, uchwałą właścicieli podejmowaną na rocznym zebraniu sprawozdawczym, jest przenoszona na fundusz remontowy. Wynika to z tego, że potrzeby remontowe są dość duże na bloku i każda złotówka zasilająca ten fundusz się liczy.
Fundusz remontowy jak już pisałam wcześniej i jak jego sama nazwa wskazuje, jest utworzony tylko i wyłącznie do realizacji potrzeb remontowych wspólnoty. Nie wolno przekazywać środków z tego funduszu na inne cele.
Opłaty za wodę, c.o. i śmieci wpłacacie co miesiąc na ten właśnie określony cel.

Nadwyżka w tych opłatach jest zwracana właścicielowi, natomiast jeżeli z rozliczenia wynika niedobór to właściciel dopłaca.
Opłaty te są ustalane na podstawie poprzednich okresów rozliczeniowych i powinny wychodzić na zero lub też wychodzą nadwyżki (na c.o. bo np. była ciepła zima i mniej ciepła zostało zużyte) lub też niedobór do dopłaty (bo np. była bardzo ostra zima i więcej ciepła „poszło” na blok).
Jeżeli w twojej wspólnocie MZBM rozliczyło te opłaty z funduszu remontowego to jest to niedopuszczalne i bardzo niepokojące.
Każdy ruch pobrania pieniędzy z jednego funduszu do drugiego powinien być poprzedzony uchwałą właścicieli wspólnoty (np. przekazanie nadwyżki z funduszu eksploatacyjnego na remontowy).
Nie wolno tego robić bez zgody właścicieli, nawet zarząd sam nie ma prawa podjąć takiej decyzji.
Natomiast pierwsze słyszę o opłatach za c.o. i wodę płaconych z funduszu remontowego.
Wynika to pewnie z tego, że spora grupa osób (a może i Gmina – jeżeli są u was mieszkania gminne) nie płaci czynszów.
Zaczyna brakować na opłaty i MZBM realizuje te opłaty z tych pieniędzy, które ma (np. z funduszu remontowego) od tych co płacą.
Jest to łamanie prawa wspólnotowego, ponieważ co rok (na zebraniu sprawozdawczym) podejmujecie uchwały na co zbieracie pieniądze na funduszu remontowym (na jakie konkretne cele remontowe).
Może to wynikać z wysokiego długu jaki ma Gmina wobec waszej wspólnoty (słyszałeś, że Gmina ma coraz większe długi wobec wspólnot).
Ale jest to bardzo niepokojący sygnał we wspólnocie i nie powinniście tego tak zostawiać licząc, że jakoś to będzie.
Wystąp z wnioskiem (na piśmie) o wykaz rozrachunków z właścicielami a zorientujesz się czy tak właśnie jest.
Zapytaj Zarząd wspólnoty (najlepiej na piśmie) dlaczego taka sytuacja (przez ciebie opisana) miała miejsce i dlaczego Zarząd na to pozwolił?


To co pogrubiłem związane jest z tym, że to samo działo się w mojej wspólnocie administrowanej przez MZGLiA, to znaczy, przez kilka lat, bez mojej wiedzy i zgody przeznaczano środki finansowe na inne cele niż remonty z funduszu remontowego. Jakie cele? Jak długo się to działo? Tego się właśnie próbuję dowiedzieć. Mieliśmy dłużnika w naszej wspólnocie, spłaca już swoje zobowiązania, sprawa zamknięta dwa lata temu. U nas nie chodzi o dłużnika. O co chodzi? Nie wiem, a chcę wiedzieć i co ważne mam prawo wiedzieć.

I to nie tak że brakowało/brakuje 100 zł czy 200 zł - kilkadziesiąt tysięcy złotych, dziesiątki procent całego funduszu remontowego. W tym roku na zebraniu próbowałem uświadomić resztę właścicieli, że dzieją się u nas takie rzeczy. To co się działo pod czas zebrania w czasie jak urzędników MZGLiA pytałem o stan środków pieniężnych funduszu remontowego naszej wspólnoty mieszkaniowej ciężko opisać w kilku zdaniach. Policzyli mi SSPFR od 2002 - 2015 natomiast za rok 2016 już nie potrafią policzyć - podobno wszystko jest w bilansie. Otóż, zdecydowanie nie wszystko jest w bilansie. W tym cała rzecz. Będąc zaniepokojonym tym faktem chciałbym uzyskać wyciąg z konta bankowego naszego wspólnotowego konta - chodzi o operacje obciążające nasze konto. O wyciąg staram się już od ponad roku, prosta czynność - przesłanie wyciągu przez ePUAP2. Wyciągu brak, wciąż nie wiem jak wydawane są nasze pieniądze.

I to nie jest tak, że ja się tutaj żalę na forum. O moich perypetiach w MZGLiA na bieżąco informowany jest Urząd Miasta, ostatnio również Rada Miasta oraz Prezydent. Szanowny pan Dyrektor jak nie udostępnił mi tych danych tak nie udostępnił. Cały czas się dziwię dlaczego się tak dzieje . Dodam, że Zarząd Właścicielski naszej wspólnoty nigdy nie miał problemu z tym, że chcę wiedzieć jak wydawane są nasze wspólnotowe pieniądze. Najlepszym źródłem takich informacji jest właśnie konto bankowe wspólnoty i wyciąg z konta bankowego.

Czy to jak wydawane są pieniądze ze wspólnoty mieszkaniowej, którą współtworzę to jakaś tajemnica? Nie mogę się nadziwić.

Bardziej obszernie odpowiem Ci jak tylko znajdę więcej czasu.

Polecam poczytać komentarze z przywołanego linku.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Iro



Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 115
Skąd: Knurów

PostWysłany: Wto Lip 18, 2017 8:11 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jeśli faktycznie sa nieprawidłowości finansowe to najlepiej złozyć zawadomienie do prokuratury z informacją, ze zarówno Rada Miejska jak I Prezydent nie reagowali na prosby o wsparcie w tym temacie.

Iro
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Obywatel008



Dołączył: 27 Gru 2016
Posty: 16

PostWysłany: Pon Lip 31, 2017 8:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rada Miasta o moich perypetiach w sumie niewiele wie. Tyle tylko, iż informowałem Radę o tym, że szanowny pan Dyrektor utrudnia mi dostęp do dokumentacji naszej wspólnoty mieszkaniowej.

Urząd Miasta ma wiedzę na temat tego co się wyrabia w MZGLiA od dłuższego czasu.
Skarga właściciela jednej ze wspólnot z 2009 roku również jest treściwa i konkretna. Część z tamtych zarzutów dotyczy również naszej wspólnoty i w sumie część tekstów mógłbym spokojnie skopiować (zamieniając wartości liczbowe).

Urzędnicy miasta znają również to zagadnienie: http://www.bip.um.opole.pl/?id=40880 - porządnie wykonana kontrola gminnego administratora (w MZGLiA również czytali). W Opolu jakoś nie ma oprów do kontrolowania jednostek, które też zajmują się wspólnotami. Co ważne: PEŁNA JAWNOŚĆ tej kontroli, wchodzisz na stronę, klikasz i czytasz. I w raporcie z tej kontroli, urzędnik napisał, oklepane trochę już:

Cytat:
Obowiązek przechowywania dokumentacji spoczywa na zarządcy nieruchomości, bądź na zarządzie.

Zgodnie z art. 29 ust 3 ustawy o własności, lokali właścicielom lokali przysługuje prawo kontroli działalności zarządu wspólnoty mieszkaniowej.

Zawiera się w nim prawo wglądu do wszelkich dokumentów wspólnoty mieszkaniowej, w tym do podejmowanych uchwał.


Co do prokuratury. Chciałbym poprostu zobaczyć jeden z podstawowych dokumentów związanych z funkcjonowaniem wspólnoty mieszkaniowej jakim jest wyciąg bankowy wspólnoty mieszkaniowej - wystarczą obciążenia konta bankowego. Wystarczy przesłać mi ten dokument przez ePUAP2. Czy w Knurowie w państwowej, samorządowej jednostce jaką jest MZGLiA kierowanej przez urzędników samorządowych, obywatel, ba! wpółwłaściciel, który chce skorzystać z prawa ustanowionego przez Państwo Polskie (UoWL art. 29 ust. 3 - obowiązuje od 1994 roku) potrzebna jest interwencja prokuratury z powodu tego, iż właściciel chce się dowiedzieć z materiałów źródłowych, jak urzędnicy samorządowi rozporządzają majątkiem którego tenże obwyatel jest współwłaścicielem? Więcej na razie na ten temat nie będe się wypowiadał.

Materiały jakie dostajemy przed zebraniem, nasz bilans i inne nie zawierą informacji na temat stanu środków pienieżnych funduszu remontowego. Kilka dokumentów odnośnie finansów naszej wspólnoty zostały mi już przesłane przez ePUAP2 (między innymi szczegóły odnośnie SŚPFR) a wyciąg bankowy naszych wydatków to już jest problem? Szanowny pan Dyrektor niedokłada do tych funduszy ani grosza jest zwykłym administratorem wspólnoty mieszkaniowej, który w dyspozycji ma nasze wspólnotowe pieniądze. Jak to jest, że w innych wspólnotach, również tych w Knurowie (relacja niuńka) to nie jest problem a w naszej wspólnocie na wyciąg bankowy czekam ponad rok i nie można go przesłać przez ePUAP2 a inne dokumenty już można?

Tutaj przykładowo można zobaczyć czym jest SŚPFR (IV -> 3 -> b) który jak najbardziej może się różnić od SFR (V -> 4) - druga tabela ostatnie 6 wierszy. W przykładzie tym SFR = 7003 zł, w rzeczywistości było SŚPFR = 2484 zł.

W naszej wspólnocie przez ostatnie kilka lat było (jest?) podobnie, tylko sumy i różnice są dużo większe. Szanowny pan Dyrektor z bliżej nieokreślonych dla mnie powodów nie umieścił w tym roku w bilansie informacji na temat SŚPFR pomimo tego iż wcześniej zoobowiązał się pisemnie iż to zrobi.

W marcu 2017 na zebraniu naszej wspólnoty robiono wszystko żeby o SŚPFR nie rozmawiać, właściwie to tylko ja próbowałem coś powiedzieć i się czegoś dowiedzieć. Urzednicy mówili mi, że wszystko jest w bilansie. Na mój zarzut, że szanowny pan Dyrekotr utrudnia mi dostęp do naszej współwłasności czyli do dokumentacji wspólnoty, szanowny pan Dyrektor stwierdził, że kłamię i wygaduję bzdury (szanowny pan Dyrektor nawet nalegał żeby to stwierdzenie znalazło się to w protokole zebrania). Jakoś o SŚPFR już nie chciano rozmawiać i nikt nie nalegał żeby umieścić to w protokole.

Zarząd Właścicielski mojej wspólnoty nie robił mi żadnych problemów z udostępnianiem innych dokumentów, administrator nie ma nic do gadania w tym temacie - ma poprostu udostępnić tak jak udostępniał do tej pory, w biurze czy też elektronicznie przez ePUAP2. Metody elektroniczne mają ogromną zaletę nigdzie nie trzeba chodzić, zwalniać się z pracy itd. ePUAP2 jest czynny 24h/dobę, jest darmowy, jego najważniejszą zaletą jest to iż gwarantuje bezpieczeństwo informacji. Oznacza to, że gwarantuje zachowanie poufności, integralności, dostępności, rozliczalności, autentyczności, niezaprzeczalności i niezawodności przesyłanych danych - w dwie strony (nadawca <---> odbiorca). Dla urzędników naszego miasta, którzy to czytają - proszę poczytać trochę o normie PN-ISO/IEC-17799:2005. Dla innych, generalnie nudy ale jakby kogoś zainteresowało to tutaj trochę wiecej na ten temat: https://edugiodo.giodo.gov.pl/pluginfile.php/113/mod_resource/content/17/INF1/INF_R01_01.html

MZGLiA posiada skrzynkę ePUAP2 - trochę trwało zanim ta skrzynka ponownie zaczeła działać. W pełni już działa, można przez tą skrzynkę uzyskać dane, które są rozliczalne, autentyczne i niezaprzeczalne. Takim zbiorem danych może być właśnie wyciąg z konta bankowego - obciążenia konta naszej wspólnoty mieszkaniowej.

ePUAP2 w sensie prawnym stanowi również zamiennik tradycyjnej komunikacji "papierowej", przeszedł też ogromną metamorfozę w osatnich dwóch latach. Tak na marginesie, Minister Cyfrzyzacji pani Anna Streżyńska to bardzo, bardzo kompetenty urzędnik, w tym przypadku można śmiało napisać: przykład idzie z góry!

Co do niepawidłowości finansowych w MZGLiA, szanowny pan Dyrektor swego czasu miał wizytę kontrolną (kontrole problemowe nie biorą się znikąd) Polecam lekturę wniosków pokontrolnych - szczegółnie wniosek numer 6. Co do zamian dla naszej wspólnoty jakie zaobserwowałem po tej wizycie to zauważyłem jedynie nowe nazwisko Głównej Księgowej w bilansie rocznym. Informowano mnie w MZGLiA iż poprzednik przeszedł na emeryture.

Już chociażby z powodu tej kontroli RIO, która nie zajmowała się naszą wspólnotą mieszkaniową a wykazała całą litanię nieprawidłowości chciałbym skontrolować finanse naszej wspólnoty mieszkaniowej.

Zarząd a tym bardziej jakikolwiek administrator nie może mi zabronić lub też odmówić dostępu do dokumentów. Działoby się wówczas bezprawie. Wie o tym administrator jak również Zarząd Włascicielski. Nawet jakby w waszej wspólnocie Zarząd Właścicielski nie wiedział o art.29 ust.3 to administrator zawsze ma obowiązek poinformować ludzi z zarządu o prawach współwłaścicieli. Jak nie poinformował lub też stosował metodę typu: "karta mikroprocesorowa + czytnik = 240 zł" - to trzeba zrobić to co ja robię, nagłaśniać przykłady takiej urzędniczej rzetelności która ma jeden określony cel.

Dyrektor MZGLiA do dziś nie odpowiedział mi na pismo, w którym pytam dlaczego "przemilczał" w piśmie do mnie i do innych właścicieli, inne darmowe i bardziej wygodne formy bieżącej kontroli naszego wspólnotowgo konta bankowego. Czekam już któryś miesiąc na odpowiedź.

Kilkanaście dni temu 19.07.2017 w naszej wspólnocie właściciele dostali pismo. Miejski Zespół Gospodarki Lokalowej i Administracji pod przewodnictwem Dyrektora poinformował nas że wypowiada nam umowę o zarządzanie. Z pisma wynika, że za 3 miesiące MZGLiA nie będzie już naszym administratorem, osoba która jest w zarządzie właścicielskim rezygnuje z początkiem września.

Kilka dni wcześniej tj. 11.07.2017, Dyrektor MZGLiA otrzymał ponowne zapytanie o wyciąg z konta bankowego (pierwszy raz pytałem o to w lipcu 2016 roku) otrzymał również kilka innych pytań - pismo poszło z kopią do Prezydenta Miasta oraz Rady Miasta Knurów.

Wciąż jednak nie otrzymałem odpowiedzi na szereg pytań związanych z finansami naszej wsólnoty mieszkaniowej. Na odpowiedzi czekam miesiącami. Przypomnę, dysponentem konta bankowego naszej wspólnoty mieszkaniowej jest (tak wynika z dokumentów jakie jakiś czas temu otrzymałem) Dyrektor MZGLiA jak również Główna Księgowa MZGLiA.

Wciąż brak wyciągu z konta bankowego. Wciąż nie mogę się nadziwić w czym problem. Przecież dzięki państwowemu systemowi komunikacji elektronicznej jakim jak ePUAP2 można łatwo rozliczyć jake dane zostały przesłane od nadwawcy do odbiorcy. Być może właśnie dla nie których problemem jest rozliczalność, niezaprzeczalność oraz integralność przesyłanych danych jaką gwarantuje ePUAP2?

Nie wiem, naprawdę nie wiem. O co tutaj może chodzić? Think
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
tasknw



Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 593
Skąd: Knurów

PostWysłany: Wto Sie 01, 2017 7:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja myślę, że prokuratura może pomóc Ci się dowiedzieć o co tu chodzi Wink
_________________
>>>Krewetki to nasza pasja<<<
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wirtualny KNURÓW Strona Główna -> Nasze miasto Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
statystyka